Gorączka Przedmałżeńska

Bardzo wiele par, kiedy już się zaręczą myślą, że koleją rzeczy w najbliższym czasie jest zawrzeć związek. Jednak w teraźniejszych czasach czasami może okazać się to trudniejsze niż im się wydaję.

Najgorsze jest wpadnięcie w szał, kiedy już uświadomią sobie na tyle, że niedługo pozostało od wcześniej ustalonej daty. Nagle nie wiadomo, co ma się w pierwszej kolejności zrobić, tyle spraw do załatwienia, sala, goście, wystrój, orkiestra, catering, sprawy urzędowe itd. Wpadamy wtedy w tak jakby letarg stresu. Jeszcze, gdy wszystko nam się udaję to żaden problem, ale co wtedy, gdy np. zespół ma już zajęty termin, a jeden z nowożeńców chce tylko i wyłącznie ten. Ciągłe zadawanie sobie pytań: jak to będzie, czy wszystko pójdzie po naszej myśli. Następna sprawą ustalanie gości ich usadzenie, odwieczne zwracanie uwagi na to, „ że ten nie może obok tego”, bo się pokłócą i uroczystość skończy się jednym wielkim hałasem. Chyba za bardzo ponoszą nas emocję i chcemy zaimponować bardzie j ludziom wokół nas niż samemu sobie, a przecież to my tego wieczoru powinniśmy być najważniejsi.

Nam powinni chwalić gratulować i życzyć wszystkiego dobrego. Jedynym, więc sposobem, jeżeli już w ogóle wstąpić w związek jest zaczęcie planowania długoterminowo. Wtedy będziemy mieli czas na załatwienie wszystkich spraw bez większego stresu, biegania po wszystkich sklepach, restauracjach itp. Niech to będzie nasz wymarzony dzień tak żeby na koniec nie okazało się, że jesteśmy za bardzo zmęczeni nawet na to, żeby się cieszyć.